W sieci codziennie pojawia się mnóstwo nowych treści. Przy tym w każdej mijającej sekundzie pojawiają się dosłownie tysiące wyszukiwań. Często jednak prowadzą do słabych rezultatów. Do treści, które mają owszem ładny tytuł i dobry pierwszy akapit. Ale szybko okazuje się, że  reszta to puste słowa, które tylko udają „mięso”. Zapowiadało się na kawał dobrego contentu. Tymczasem po lekturze wątpliwej jakości tekstu pozostaje jedynie zapytać – „a gdzie obiecana wołowina?” Jak nie rozczarować odbiorców? Dbając o content marketing.

Kampanie content marketingowe mogą być fantastycznym sposobem na generowanie leadów. Dlaczego więc 70% firm nie ma spójnej strategii jeśli chodzi o content marketingu? Bo nie każdy lubi i potrafi pisać. Formułować swoje pomysły, przekształcać je w słowa i jak najlepiej przekazać odbiorcom, aby były zrozumiałe i jednocześnie angażujące. Oto krótki przewodnik, co musisz wziąć pod uwagę by nie tylko pozyskać, ale także utrzymać uwagę czytelników do ostatniej literki.

Czym jest content marketing?

Content Marketing Institut definiuje content marketing jako:

“ Strategiczne podejście marketingowe skupiające się na tworzeniu i rozpowszechnianiu wartościowych, odpowiednich i spójnych treści w celu przyciągnięcia i zatrzymania jasno określonej grupy odbiorców – a ostatecznie na napędzaniu tych działań klientów, które przynoszą firmie dochód”.

Co to oznacza? Że content marketing to długoterminowa strategia. Jest skoncentrowany na budowaniu silnych relacji z docelowymi odbiorcami poprzez dostarczanie im wysokiej jakości treści. Co bardzo istotne, treści te muszą być spójne. Content marketing – w przeciwieństwie do reklam – pokazuje, że naprawdę zależy Ci na klientach. A zauważ, że dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, ludzie chcą czuć, że ci na nich zależy. Bo świat jest głośniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. A przyciągnięcie uwagi odbiorcy jest najcenniejszym zasobem.

Polecamy  Czy marketing referencyjny działa?

Dotrzymuj swoich obietnic

Twój tytuł jest dla czytelnika obietnicą. Dobry content marketing oznacza jej spełnienie. Cokolwiek napiszesz w tytule artykułu, ustawiasz tym samym poprzeczkę oczekiwań. Coś, czego czytelnik chciałby się dowiedzieć z treści twojego tekstu. Coś, co potocznie nazywa się „mięsem”. Dlatego to, co znajduje się w treści musi być wierne tytułowi. Musi to poprzeć. Musi to spełnić. Weźmy na przykład tytuł: „ Jak zwiększyć współczynnik konwersji? Publikuj by sprzedawać”. Czego można się spodziewać po takim tytule? Większość czytelników spodziewałaby się, że pozna sposób na to jak zwiększyć współczynnik konwersji. Mają nadzieję, że zostanie im to prosto wyjaśnione, a zdobyta wiedza pozwoli usprawnić działania w tym obszarze. Czy nasz tytuł spełnił tę obietnicę? Kliknij tutaj. Sprawdź post i przekonaj się sam!

Contenet marketing – nie każdy lubi to samo

Osobiście lubię sernik. Ma bogaty, kremowy smak. Jednak znam wielu takich, którzy ze słodyczy najbardziej lubią… kotlety.  Tak samo jest z Twoimi czytelnikami. Poznaj ich. Sprawdź, co im się podoba. Dowiedz się co najbardziej lubią, czego szukają. I dopiero na tej podstawie zaplanuj swoje content marketing menu.

Proszę państwa, podano do stołu

Posługując się nadal nomenklaturą jedzenia – nie każ głodnym za długo czekać. Serwuj swoim czytelnikom od razu wołowinę. No może po małej przystawce, która dodatkowo zaostrzy apetyt i będzie preludium do dania głównego. Bądź zwięzły i nie powtarzaj słów. Content marketing to nie flaki z olejem. Ludzie są na tyle sprytni, by wiedzieć, kiedy owijasz w bawełnę. Nie stawiaj się także od razu w pozycji wszechwiedzącego eksperta, przemawiającego do rzeszy maluczkich. Weź pod uwagę,  że nie wszyscy Twoi odbiorcy to ludzie, którzy już wiedzą, o czym mówisz. Niezależnie od tego, czy jesteś tego świadomy, czy nie, często piszesz dla ludzi, którzy nie wiedzą – a chcą wiedzieć. Więc daj im to, czego szukają. Zaspokój ich apetyt. Nakarm ich odpowiednim „mięsem”.

Polecamy  Email marketing – czym jest i jak działa?

Zalecana lekkostrawna dieta

Szafowanie skrótami CLV, CPC, ROI czy CTA może odnieść skutek przeciwny do zamierzonego. Może zwyczajnie zniechęcić, jeśli co drugie słowo czytelnik będzie musiał tłumaczyć w słowniku. Nie na tym polega content marketing. Większość czytelników ceni sobie prostotę. Łatwy w odbiorze przekaz pomaga lepiej przyswoić z artykułu to, co jest naprawdę ważne – mięso. Wyszukane, niecodzienne słowa, często w ogóle nie pomagają, a wręcz przeszkadzają w odbiorze. Dostosuj więc swój głos i styl do potrzeb czytelnika. W większości ludzie nie są filozofami. Nie zrozumieją, co im mówisz. Nie mają czasu na dalsze rozszyfrowywanie definicji Twojego głębokiego, bogatego słownictwa. Cały czas, jaki mogą i chcą poświęcić, to czas na przeczytanie twoich materiałów. Bo chcą wyciągnąć z nich wiedzę, a następnie zająć się swoimi sprawami.

Content marketing – uważaj z przyprawami i wielkością porcji

Czytelnicy chcą mięsa, a nie przypraw. Słowa kluczowe są dla Ciebie ważne z punktu widzenia pozycjonowania. Jednak nie mają tak naprawdę dużego znaczenia w mięsie. Nie popełniaj błędu polegającego na dodawaniu do treści mnóstwa słów kluczowych. Content marketing ma za zadanie zainteresować treścią, a nie doprowadzić do mdłości. Dlatego raczej dopraw swój tekst trafnością, spójnością, ciekawą akcją. Okraś grafiką.

Gdy treść jest już właściwie przyrządzona, czas odmierzyć właściwą porcję. Jaką gramaturę powinien mieć twój tekst? Pamiętaj, że naprawdę nie każdy czyta obszerne, długie posty. Najczęściej nowi, a także przyszli czytelnicy twoich materiałów przeczytają tylko pierwsze 500 do może 800 słów. Poza tym, jeśli faktycznie mówisz do rzeczy, dostarczyłeś już swoje „mięso” właśnie w tych 500-800 słowach. Idealnie i w punkt.

Potrzebujesz dodatkowych wskazówek dotyczących treści? Content marketing ma decydujące znaczenie w zakresie tego, czy Twoja marka „przylgnie” do czytelnika, czy nie. Skontaktuj się z nami i zrób to dobrze. Bo dla Twojej firmy to ma znaczenie.

Polecamy  Inbound marketing – 4 dowody, że to działa