Czym jest guerilla marketing?

PRStrategia marketingowa
Commplace agencja PR

Guerilla marketing to sposób promowania produktów i usług dla firm, które nie dysponują dużym budżetem. W zamian jednak wymaga ogromnego pokładu kreatywności oraz skłonności do podjęcia marketingowego ryzyka.

Czy konwencjonalne formy reklamy online będą musiały kiedyś zniknąć? Na to wskazuje wiele badań, które mówią że aż 95-98% społeczeństwa jest przeciążonych informacją. W natłoku komunikatów reklamowych i banerów odbiorcy zaczynają się uodparniać na przekaz reklamowy. Tzw. ślepota banerowa, korzystanie z AdBlocka, przełączanie reklam w TV i radiu to norma. Wobec takich trudności popularność i zainteresowanie wzbudzają niekonwencjonalne metody marketingowe. Jeszcze inne podejście wymaga marketing B2B realizowany metodą „partyzancką”. Z następnych akapitów dowiesz się, na czym dokładnie polega guerilla marketing i komu może się przydać.

Co to jest guerilla marketing?

Guerilla marketing to dosłownie marketing partyzancki. Oznacza marketing niekonwencjonalny, nieszablonowy, zaskakujący, często kontrowersyjny i zapadający w pamięć. Nazwa została zainspirowania sposobem prowadzenie wojen partyzanckich, gdzie nie ma regularnej armii, długofalowej strategii czy pieniędzy na supernowoczesne uzbrojenie.

Marketing partyzancki oznacza wybór nietypowych działań marketingowych, które z idealnym scenariuszu osiągają ogromne zasięgi przy relatywnie minimalnym budżecie. Jest to zespół działań, które świadome zbaczają z utartych szlaków i poszukują nowych, niekonwencjonalnych dróg. Często jest to po prostu przekraczania granic, których wcześniej nikt nie odważył się przekroczyć lub nie miał pomysłu, jak to zrobić. Dlatego guerilla marketing, tak jak oddział partyzantów, atakuje z zaskoczenia i korzysta z wywołanego szoku.

Guerilla marketing – definicja

Marketing partyzancki to zbiór niekonwencjonalnych sposobów realizacji konwencjonalnych celów. To sprawdzona metoda osiągania zysków przy minimalnych nakładach finansowych. (J. C. Levinson, „Guerilla Marketing”, 2013)

Dla kogo jest marketing partyzancki?

Z założenia marketing partyzancki jest najlepszą i często też niezbędną metodą marketingową dla firm małych i niedofinansowanych. Tak się też o niej w Polsce pisze. Czy tak jest w rzeczywistości? Nie do końca. W zasadzie z marketingu partyzanckiego korzystają częściej duże brandy, które stać na zatrudnianie najbardziej kreatywnych speców od kampanii reklamowych. Ta forma reklamowania firmy wymaga naprawdę błyskotliwych pomysłów i bezbłędnej ich realizacji. Właściciel małej firmy rodzinnej raczej nie będzie miał chęci, aby główkować nad kontrowersyjną akcją marketingową, jakiej jeszcze w jego branży nie widziano. Dlatego chęć zastosowania bardzo skutecznego swoją drogą marketingu partyzanckiego wymaga zatrudnienia często specjalistów od marketingu.

Dlaczego niezbędna jest współpraca z firmą marketingową? Obecnie to często w obszarze komunikacji marketingowej toczy się zażarta walka pomiędzy firmami. Podmioty rywalizują o klienta już nawet nie samym produktem czy ceną, ale sposobem podejścia marketingowego. Zwłaszcza jeśli chcą trafić do młodego odbiorcy, który funkcjonuje w świecie wirtualnym tak samo intensywnie, jak w realnym. Nudny marketing, powtarzalne reklamy o przewidywalnym scenariuszu i komunikacie są zaprzeczeniem guerilla marketingu. Tu naprawdę trzeba się wykazać pomysłem i dobrze go zrealizować. Dlatego trzeba mieć na start jakieś pieniądze, aczkolwiek ten budżet faktycznie może być niewielki, a mimo to wystarczający. Istnieją dziesiątki przykładów takich działań zarówno na zagranicznych, jak i polskich rynkach.

Guerilla marketing – polskie przykłady

Sam marketing partyzancki ma wiele realizacji i odnóg. Możecie w internecie przeczytać np. o ambient marketingu, viral marketingu czy ambush marketingu. Wszystkie one są jednak dość ryzykowne, dlatego marketing partyzancki to nie jest metoda dla amatorów. Jest po prostu, jak to się mówi, kryzysogenny. Aby go skutecznie wdrożyć i osiągnąć oczekiwanie rezultaty, trzeba dobrze przemyśleć wszystkie drogi, w jakich może pójść kampania. Oczywiście nie należy też tracić z oczu realnego celu, czyli mierzenia poziomu sprzedaży konkretnych produktów czy usług.

Na przykład niezbyt dobrze skończyła się kampania firmy Reserved. Marka nabrała tysiące Internautów publikując niby-amatorski filmik pięknej dziewczyny pragnącej odnaleźć Polaka, którym zauroczyła się na koncercie w Polsce. Kiedy prawda wyszła na jaw, ludzie poczuli się oszukani, a próby uzasadniania ten kampanii jako skutecznej, bo głośnej, na nic się zdały.

Ale są też dobre przykłady warte naśladowania, zwłaszcza reklamy społeczne. Swojego czasu dość głośno było o kampanii z Bartłomiejem Topą wypuszczonej przez Fundację SYNAPSIS pomagającej osobom z autyzmem. W Internecie można też znaleźć dziesiątki, jak nie setki przykładów guerilla marketingu w wykonaniu zagranicznych firm, lecz głównie korporacji.

Podsumowanie

Marketing partyzancki to w założeniu metoda marketingowa wykorzystująca niekonwencjonalny przekaz i narzędzia, takie jak viral czy ambush marketing. Ma ona na celu przy niskim budżecie zebrać jak największy oddźwięk wśród odbiorców reklamy poprzez jego zaintrygowanie, zaskoczenie, a nawet zszokowanie. Tak naprawdę jednak jest wiele realizacji guerilla marketingu. Wystarczy tylko dobry pomysł i jego sprawne wykonanie. Najważniejsza jest kreatywność i umiejętność przewidywania nastrojów społecznych. Dlatego realizację tego typu marketingu najlepiej jest powierzyć profesjonalistom.

Szybki kontakt Zaloguj się Zamów ofertę