W skrócie
- Czym jest mapa interesariuszy: Dokument, który pokazuje, kto wpływa na firmę i kogo dotykają jej decyzje, z oceną wpływu, postawy i priorytetu.
- Sześć pytań do każdej pozycji: Kto, jaki wpływ, jaka postawa, czego chce, jaka relacja i jak ważny teraz.
- Pięć kroków budowy: Nazwij sprawę, zrób listę, oceń, ustal kolejność i zaplanuj rozmowy.
- Ukryci interesariusze: Doradcy decydenta, lokalni liderzy opinii, organizacje, które nie zgłaszają się same, i dawni pracownicy. Szukamy ich w źródłach jawnych.
Mapa interesariuszy to dokument, który pokazuje, kto wpływa na decyzje firmy i kogo te decyzje dotykają, z oceną wpływu, postawy i tego, z kim rozmawiać najpierw. Dobra mapa zajmuje kilka stron, a oszczędza firmie miesiące rozmów z niewłaściwymi osobami.
W tym artykule pokazujemy, jak zbudować mapę w pięciu krokach, o co zapytać przy każdej pozycji, jak znaleźć interesariuszy, których firma zwykle nie widzi, i jak zamienić mapę w plan komunikacji.
Czym jest mapa interesariuszy i po co ją robić
Interesariusz to każda osoba lub grupa, na którą decyzje firmy wpływają albo która sama wpływa na firmę. To nie tylko klienci. Wpływ mają też pracownicy, dostawcy, banki, media, urzędy i sąsiedzi zakładu. Mapa interesariuszy zbiera ich w jednym dokumencie i dla każdego odpowiada na pytanie: jak bardzo jest ważny, co myśli o firmie i z kim warto porozmawiać najpierw.
Bez takiej mapy rozmowy zdarzają się przypadkiem. Firma odpowiada temu, kto pisze najgłośniej, a o cichym, ale wpływowym uczestniku sprawy dowiaduje się wtedy, gdy ten już podjął decyzję. Mapa zamienia przypadek w kolejność działań.
Kto jest interesariuszem firmy
Zacznij od szerokiej listy, dopiero potem ją zawężaj. W większości firm pojawiają się te same grupy:
- Klienci i odbiorcy, także ci, którzy jeszcze nie kupili, ale porównują oferty.
- Pracownicy i kandydaci, bo opowiadają o firmie znajomym i w internecie.
- Właściciele, banki i inwestorzy, którzy decydują o pieniądzach.
- Dostawcy i partnerzy, od których zależy ciągłość pracy.
- Media, także branżowe i lokalne.
- Administracja i instytucje nadzoru, czyli urzędy, inspekcje i regulatorzy.
- Społeczność wokół firmy: sąsiedzi, samorząd, organizacje społeczne.
- Organizacje branżowe i eksperci, których opinię cytują inni.
Sześć pytań do każdej pozycji na mapie
Samo nazwisko na liście niczego nie daje. Dla każdego interesariusza odpowiedz na sześć pytań:
- Kto to jest? Nazwa grupy albo rola, nie tylko nazwisko.
- Jak duży ma wpływ na firmę? Wysoki, średni albo niski.
- Jaka jest jego postawa? Przychylna, neutralna albo krytyczna.
- Czego chce? Co jest dla niego ważne: bezpieczeństwo, cena, czas, reputacja.
- Jaka jest dziś relacja i jaka powinna być? Różnica między nimi to zadanie dla firmy.
- Jak ważny jest teraz? Priorytet zmienia się z sytuacją, dlatego mapa nie jest dokumentem na zawsze.
Przy każdej ocenie zaznacz, skąd ją wiesz. Jeśli postawę znasz z rozmowy albo z pisma, to jest fakt. Jeśli się jej domyślasz, to jest interpretacja i trzeba ją potwierdzić. Mapa, w której domysły wyglądają jak fakty, prowadzi do złych decyzji.
Jak zbudować mapę w pięciu krokach
- Nazwij sprawę i cel. Inna mapa powstaje przed zmianą lokalizacji zakładu, inna przed wejściem na nowy rynek, a inna w trakcie kryzysu. Zapisz jednym zdaniem, po co mapujesz.
- Zrób listę. Zbierz interesariuszy z kilku źródeł: rozmowy z działami firmy, korespondencja, media, rejestry publiczne. Lista tworzona w jednym pokoju zwykle pomija tych, którzy nie mają stałego kontaktu z firmą.
- Oceń każdą pozycję. Użyj sześciu pytań z poprzedniego punktu i oznacz, co jest faktem, a co interpretacją.
- Ustal kolejność. Zestaw wpływ z postawą. Najpierw rozmawiasz z tymi, którzy mają duży wpływ i są krytyczni albo niepewni, potem z wpływowymi przychylnymi, których trzeba podtrzymać. Drobne, neutralne grupy mogą poczekać.
- Zaplanuj rozmowy. Dla każdej z ważnych pozycji wpisz, kto z firmy rozmawia, w jakiej sprawie i kiedy. Kontakt z urzędem, organizacją albo dziennikarzem zatwierdza człowiek odpowiedzialny za tę relację, a nie narzędzie ani automat.
Ukryci interesariusze: kogo firma zwykle pomija
Najgroźniejsza pozycja na mapie to ta, której nie ma. Zwykle dotyczy to czterech grup:
- Osoby, które doradzają decydentowi. Dyrektor podpisuje decyzję, ale opinię przygotował ktoś inny, często z niższego szczebla.
- Lokalni liderzy opinii: radny, przewodniczący rady osiedla, właściciel lokalnego portalu.
- Organizacje, które nie zgłaszają się same: stowarzyszenia, izby, grupy mieszkańców.
- Dawni pracownicy i dawni partnerzy, którzy nadal mają zdanie o firmie i znają jej słabe strony.
Jak ich znaleźć? Zapytaj kilka osób w firmie, kto jeszcze ma wpływ na sprawę albo kogo trzeba „dopytać, zanim to przejdzie”. Przejrzyj media lokalne i branżowe z ostatnich miesięcy, protokoły i dokumenty publiczne oraz wystąpienia na konferencjach. Pytaj też samych interesariuszy: „Kto jeszcze powinien być w tej rozmowie?”.
Jedna uwaga praktyczna. Zbieramy wyłącznie informacje jawne, dotyczące roli zawodowej lub publicznej. Nie zbieramy danych o życiu prywatnym i nie profilujemy osób prywatnych. To zasada uczciwości, a przy okazji wymóg ochrony danych osobowych.
Najczęstsze błędy przy mapie interesariuszy
- Mapa bez kolejności. Lista czterdziestu nazw, z których nikt nie wie, kogo wziąć najpierw, nie jest mapą.
- Domysł zapisany jak fakt. „Urząd jest przeciwny” bez pisma albo rozmowy to tylko hipoteza.
- Jednorazowy dokument. Postawy zmieniają się po każdej wypowiedzi firmy, po zmianie władz i po zdarzeniu w mediach. Mapę przegląda się regularnie, a w kryzysie codziennie.
- Mapa tylko „na górze”. Firma wpisuje zarząd, urzędy i media, a pomija pracowników, którzy pierwsi dowiadują się o problemie.
- Mapa zamknięta w szufladzie. Jeśli nie przekłada się na plan rozmów, niczego nie zmienia.
Jak zamienić mapę w plan komunikacji
Kiedy wiesz, kto jest ważny, pytanie brzmi: co mu powiedzieć, kiedy i w jakim kanale. Pracownikom najlepiej powiedzieć jako pierwszym i osobiście, mediom w formie krótkiego komunikatu z kontaktem do jednej osoby, urzędowi w formie pisma lub spotkania. Szersze omówienie znajdziesz w artykułach jak zrobić plan komunikacji and brand communication strategy.
Jeżeli mapujesz w związku z zagrożeniem dla reputacji, połącz ją z mapą ryzyk. Opisaliśmy ją w artykule mapa ryzyk reputacyjnych firmy, a zasady rozmów z dziennikarzami w trudnej sytuacji w tekście relacje z mediami w kryzysie. Jeśli interesariuszami są konkretne grupy klientów, pomoże też artykuł marketing persona.
Jak Commplace może pomóc
Pracujemy według zasady „Nie zgaduj. Zrozum. Zdecyduj. Wygrywaj.”. Mapę interesariuszy robimy jako część diagnozy: z listą sprawdzoną w kilku źródłach, z oznaczeniem, co jest faktem, a co domysłem, i z planem rozmów, w którym każdą wrażliwą rozmowę zatwierdza człowiek. Jeśli mapa ma wesprzeć trudną sprawę, zajrzyj do naszej oferty crisis management, a jeśli szukasz całościowego wsparcia w komunikacji, na stronę Public Relations.
Najczęściej zadawane pytania o mapę interesariuszy
Co to jest mapa interesariuszy?
To dokument, który zbiera osoby i grupy wpływające na firmę albo dotknięte jej decyzjami. Dla każdej pozycji opisuje wpływ, postawę, interes, relację i priorytet, żeby było wiadomo, z kim rozmawiać najpierw.
Kto to jest interesariusz?
Każdy, na kogo decyzje firmy wpływają, albo kto sam wpływa na firmę: klienci, pracownicy, właściciele, banki, dostawcy, media, urzędy i społeczność wokół zakładu.
Jak często aktualizować mapę interesariuszy?
W spokojnym okresie raz na kwartał i po każdym większym zdarzeniu, na przykład zmianie władz, nowej inwestycji albo głośnej sprawie w mediach. W kryzysie przeglądaj ją codziennie.
Jak znaleźć interesariuszy, których firma nie widzi?
Zapytaj kilka osób w firmie i samych interesariuszy, kto jeszcze ma wpływ na sprawę. Przejrzyj media lokalne i branżowe, dokumenty publiczne i wystąpienia konferencyjne. Wykorzystuj tylko informacje jawne o roli zawodowej lub publicznej.
Czym mapa interesariuszy różni się od person?
Persona opisuje typowego odbiorcę oferty, na przykład nabywcę z działu zakupów. Mapa interesariuszy opisuje konkretne grupy i osoby, które mają wpływ na firmę w danej sprawie, także te, które niczego nie kupują.
